Epilog, czyli Paryż i Soplicowo

Epilog, czyli Paryż i Soplicowo Epilog "Pana Tadeusza" zaczyna się od hałasów paryskiego piekła, wielkomiejskiego gwaru i emigranckich waśni. Kończy zaś, marzeniem o polskiej Arkadii, w której czytano by Historię szlachecką z roku 1811 i 1812. Mickiewicz zamyka swój poemat zestawienie wielkiego i obcego świata, do którego historia rzuciła polskich wygnańców, z krajem swych dziecinnych lat, jedyną ważną i niepowtarzalną dla poety krainą Litewska wieś jest dla wygnańca krainą piękną i szczęśliwą nie tylko, dlatego że spędził w niej najpiękniejsze dziecięce chwile. Soplicowskie zacisze jest lepsze z zupełnie innego powodu, niż Paryż. To tam mieszka jego najbliższa rodzina, przyjaciele i sąsiedzi. Mickiewicz zastanawia się ilu z nich spotkał tragiczny los, kto zachował zdrowie i życie. Wspomina też pamiątki, które musiał pozostawić wyjeżdżając na obczyznę. Autor "Pana Tadeusza" twierdzi, że w Soplicowie płacze się nie z towarzyskiego obowiązku, lecz dlatego, że ludzi łączą rzeczywiste głęboko przeżywane i szczerze manifestowane i okazywane więzi. Na zachodzie ludzie szybko zapominają bohaterów, radości i smutki, na Litwie zaś czułe wspomnienia otaczają nie tylko zmarłych bliskich, lecz nawet psa.

Jak promowano Mickiewicza Nie każdy czytając książkę, zna tajemnice Pana Tadeusza. Jest to dzisiaj dla nas wielka epopeja, ale trzeba przyznać, że równie ważny w tym wypadku był marketing. Adam Mickiewicz jak mało który twórca, już w czasach romantyzmu, zanim nadeszła epoka reklamy, umiał się skutecznie i bardzo dobrze wypromować. Już w tamtych czasach rozpoczęto wielką kampanię reklamową, która miała na celu zachęcenie ludzi, wzbudzenie zainteresowania nie tylko książkami, ale także, a może przede wszystkim osobą Mickiewicza. Postać wieszcza w ten sposób wiele traci. Nie jest to dla nas już ten wielki słynny Adam Mickiewicz. Okazuje się, że to rozreklamowany autor popularnych utworów, który za wszelką cenę chciał zdobyć publiczność i czytelników. Reklamy miały postać chociażby taką, że na pudełkach z zapałkami drukowano podobiznę pisarza. Dzisiaj niewiele się mówi o tym aspekcie twórczości i działalności wielkiego wieszcza. Wszystko dlatego, że ceni się jego dzieła, ale wstydzimy się mówić, jakimi sposobami taką popularność zdobywał. Tajemnice "Pana Tadeusza" i nie tylko.